Skrzyżowanie ulic Paczkowskiego i Roosevelta. Takie dość nietypowe miejsce wybrali radni Ryszard Niemann i Robert Gaweł, członkowie stowarzyszenia Gniezno XXI na przeprowadzenie konferencji prasowej. – To miejsce jest bardzo specyficzne. Za dziewięć miesięcy otwarty zostanie tutaj hipermarket. Nie wyobrażamy sobie, jak wówczas będą tu wyglądały rozwiązania komunikacyjne. Nie mogą cierpieć mieszkańcy, bo ktoś nie przewidział rozwiązań komunikacyjnych. Powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo w tym punkcie, który jest bardzo ważny – mówi Ryszard Niemann. W ten sposób radni chcieli zwrócić uwagę na wymagające rozwiązania problemy związane z komunikacją i bezpieczeństwem na drogach miasta i powiatu. – Bezpieczeństwo w mieście powinno być priorytetem samorządów miejskiego i powiatowego. Na naszych ulicach, a szczególnie na przejściach dla pieszych dzieją się rzeczy, które nie powinny się dziać. Widzimy ten narastający problem w związku z tym składamy konkretne wnioski dotyczące podniesienia bezpieczeństwa – mówi Ryszard Niemann. Jednym z pomysłów na poprawę bezpieczeństwa jest doświetlenie przejść dla pieszych. – Nasze przejścia dla pieszych, szczególnie po zmroku, są mało widoczne. Mam tu na myśli przejścia dla pieszych na ulicy Wrzesińskiej, Żwirki i Wigury. W centrum niedawno były zmieniane przejścia pod względem bezpieczeństwa na ulicach Mieszka I, Łubieńskiego, Moniuszki, ale niestety po zmroku są mało widoczne. Są rozwiązania sprawdzone w całej Polsce. Przejścia są po prostu bardziej doświetlone. Są specjalne lampy przygotowane stricte na przejścia dla pieszych. Nie może się dziać tak, że mówimy o różnych sprawach, a bezpieczeństwo jest na końcu – przekonuje Ryszard Niemann.
Wtóruje mu radny powiatowy, Robert Gaweł. – Już dzisiaj apelujemy do pana starosty i do pana prezydenta, żeby rozwiązać te sprawy przy planowaniu budżetu, a wiemy, że z początkiem października projekt przyszłorocznego budżetu będzie przygotowany. Myślimy o tym, żeby kompleksowo przygotowywać rozwiązania tak, jak w przypadku ulicy Poznańskiej, która nie jest drogą podlegającą naszemu samorządowi, kiedy to część ulicy przy parafii błogosławionego Michała Kozala i szpitalu Dziekanka została zabezpieczona w taki sposób, że tam w tej chwili nie notujemy wypadków. Ale dalszy odcinek, do stacji benzynowej, jest bardzo niebezpieczny ze względu na to, że nie ma żadnego bezpiecznego przejścia dla pieszych, a do tego, co zgłaszają obywatele, odbywają się tam wyścigi motorowe. Jest to bardzo niebezpieczne. Jeśli sprawy związane z bezpieczeństwem nie zostaną uwzględnione w budżecie miasta, czy powiatu będziemy namawiali radnych do tego, by składali wnioski dotyczące konkretnych ulic, szczególnie oświetlenia przejść dla pieszych, by te zadania zostały zrealizowane w przyszłorocznym budżecie – wyjaśnia.
Zdaniem obu polityków ważnym elementem poprawy bezpieczeństwa na terenie miasta stał się monitoring. Dlatego chcą oni rozszerzenia jego zasięgu, tak by objął m.in. osiedla Winiary i Grunwaldzkie. – Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, że przy siedzibie Stowarzyszenia Civitas Christiana na Bednarskim Rynku są wymalowywane hasła antykościelne, jest niszczone mienie społeczne, jest grupa wyrostków, którzy są znani z imienia i nazwiska, ale nie można im nic udowodnić, bo ludzie się obawiają – przekonuje Ryszard Niemann. – Będziemy składać konkretne wnioski dotyczące zwiększenia zakresu monitoringu. Przypomnę, że na mój wniosek został zamontowany nowy rejestrator, który umożliwia rozszerzenie zasięgu kamer. Jest to możliwe. Pieniądze są do pozyskania, jeżeli prezydent złoży wniosek i poczeka na środki ministerialne na budowę budynku socjalnego w wysokości 1,8 mln zł. Jest krach budowlany na rynku, ale ceny materiałów spadły o 30 procent. W ten sposób można zaoszczędzić i wygospodarować środki na sprawy bezpieczeństwa. Niezależnie ile będzie potrzeba pieniądze powinny się znaleźć. W Poznaniu jest to finansowane m.in. ze środków Spółdzielni Mieszkaniowej. Spółdzielnia Mieszkaniowa, Wspólnoty Mieszkaniowe współfinansowały z miastem tę inwestycję – dodaje.
Takie dążenia radnych z pewnością mogą liczyć na poparcie ze strony policji, dla której monitoring stanowi dużą pomoc w codziennych działaniach. – Gdy monitoring został uruchomiony na terenie miasta, szczególnie w centrum, okazało się, że jest to przede wszystkim narzędzie, które służy nam przy wykrywaniu przestępczości. Z tego możemy mieć materiał procesowy, który jest przedstawiany przed sądem. Przestępczość w samym centrum miasta po zainstalowaniu monitoringu spadła o blisko 40 procent. Wielokrotnie wnioskowaliśmy, żeby jeżeli będzie taka możliwość, ten monitoring został rozbudowany w miejscach, o największym zagrożeniu – mówi nadkom. Mariusz Łozowiecki, zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Gnieźnie.
(mm) informacjelokalne.pl |