nadszedł czas na zmiany

nadszedł czas na zmiany

Dyżury radnych

Rada Miasta
Ryszard Niemann

9 czerwca
godz. 13.00-15.00

Biuro Rady Miasta Gniezna
ul. Lecha 6
pokoje 39-40, I piętro
aktualności arrow aktualności arrow Sposób Kluski na sukces i szczęście
Sposób Kluski na sukces i szczęście Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
– Jeśli chcecie być szczęśliwi, nie gubcie, idąc przez życie, waszej wolności – zwraca się do młodzieży Roman Kluska, który gościł w Gnieźnie. Mówił o tym, jak w Polsce osiągnąć sukces gospodarczy i być szczęśliwym.
W auli I LO odbyło się spotkanie z Romanem Kluską, wybitnym polskim przedsiębiorcą, który stworzył imperium komputerowe, a teraz tworzy owcze, jako producent serów z mleka tych zwierząt. Organizatorami wykładu biznesmena byli: ruch Gniezno XXI, GWSHM „Milenium” oraz Kolegium Europejskie.
– To spotkanie nie byłoby możliwe bez determinacji Ryszarda Niemanna, któremu dziękuję, bo on namówił pana prezesa Kluskę, żeby przyjechał do Gniezna – cieszy się Robert Gaweł, lider Gniezna XXI. Słuchacze wykładu nagrodzili radnego Niemanna gromkimi brawami.
Roman Kluska opowiedział, na podstawie swojego doświadczenia, jak w ciągu kilku lat, zaczynając od zera, można zbudować imperium biznesowe. Po wymuszonym przez partyjnych działaczy odejściu z państwowego przedsiębiorstwa w czasach PRL, Kluska został bez grosza, a miał na utrzymaniu rodzinę. Komunistom nie podobała się kapitalistyczna reforma Kluski, która rozwinęła przedsiębiorstwo i zwiększyła zarobki pracowników. Jednak nie tych, którzy siedzieli tylko na partyjnych naradach, bo wysokość pensji była uzależniona od pracowitości.
Kluska ukończył informatykę na Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Założył firmę, która pisała oprogramowania, zaspokajające potrzeby firm. Zdaniem przedsiębiorcy, w momencie uruchamiania biznesu najważniejsze jest znalezienie niezaspokojonej potrzeby, a jest ich mnóstwo. Następnie trzeba stworzyć produkt lub usługę, która będzie lepsza od konkurencyjnych, a do tego niezbędna jest ciężka praca.

– Szef musi pracować najwięcej, bo jest przysłowie: „Nie wymagaj od nikogo więcej, jak od siebie” – mówi Kluska. – Na starcie, szef pracuje razem z pracownikami za w miarę jednakowe wynagrodzenie.
Roman Kluska wspomina, że na przełomie lat 80 i 90 prawo było dla przedsiębiorcy prostsze, niż jest teraz, a przede wszystkim jednoznaczne. Niestety, w połowie lat 90 sejm namnożyłem sprzecznych z sobą przepisów, przez co na rynku o tym, kto jest lepszy, nie decyduje ciężka praca, ale relacje z władzą. Wszystko zależy od urzędników, którzy mogą podejmować różne decyzje, w zależności od interpretacji przepisów. – Prawo jest nieprecyzyjne, a taka rzeczywistość sprzyja korupcji – zauważa Kluska.
– Zawsze na początku w firmie wszystko się wali – zdradza doświadczony przedsiębiorca. – Odpowiedzią na to jest ciężka praca. Jeśli ona nie przynosi skutków, trzeba ograniczyć się do najważniejszych celów. Jak to nie pomaga, należy się wycofać.
– Szef może podejmować dobre decyzje, tylko wtedy, gdy jest człowiekiem wolnym, to znaczy jeżeli nie jest zaprzątnięty rzeczami, których nie musi analizować i wykonywać, tylko koncentruje się na zagadnieniu – to kolejna prawda głoszona przez Kluskę. – Tylko człowiek wolny może podejmować najlepsze decyzje.
– Bardzo trudno jest być szczęśliwym, jeśli straciło się wolność – wskazuje młodzieży Roman Kluska. – Jeśli chcecie być szczęśliwi, nie gubcie, idąc przez życie, waszej wolności, a wolność się gubi przez haki, czyli przez czyny złe, które zaczynają się za wami ciągnąć. Ale jesteśmy tylko ludźmi i jeżeli czyny złe się zdarzą, trzeba się przyznać, przyjąć karę, jeśli taka jest potrzeba, i odpokutować. Ważne jest, żeby powiedzieć przepraszam, a nie ukrywać te sprawy.
Bycie przedsiębiorcą dziś w Polsce wymaga umiejętności radzenia sobie ze stresem – to kolejna teza wykładu Kluski. Pewnego dnia został on zakuty w kajdanki i usłyszał od prokuratora, że zdefraudował 8 milionów złotych. W celi Kluska czekał na decyzję o aresztowaniu go na trzy miesiącu, którą zapowiedział mu prokurator.
– Jak przeżyć stres, nawet w więzieniu? – zadaje pytanie przedsiębiorca. – Miałem broń w tym więzieniu, zostałem przygotowany na tę sytuację.
Wcześniej Kluska trafił na jakiś czas do szpitala, w którym nie miał, co robić. Znalazł książkę o świętej siostrze Faustynie i o Bożym Miłosierdziu. Uważał, że jest mu ona niepotrzebna, ale nie było nic innego, więc ją przeczytał.
– Tam był wspaniały logiczny wykład, co jest dobre, a co jest złe – wspomina Roman Kluska. – Napisała go dziewczyna, która ma trzy klasy szkoły podstawowej. W dzienniczku było coś, co pozwoliło mi dać sobie potem radę z tym wszystkim, również z więzieniem.
Kluska przeczytał w zapiskach siostry Faustyny słowa, które mówił do niej i mówi do nas Pan Jezus: – Jesteś marnym człowiekiem. Nie zdajesz sobie sprawy, jak ciebie kocham, marny człowieku. Kocham ciebie i wyposażyłem ciebie w wolną wolę. Daję ci wolną wolę, rób co chcesz. Ale pamiętaj, że Ja ciebie kocham nie miłością ziemską, ale miłością boską. Obojętnie, czy jesteś dobry, czy zły, czy grzeszysz, ja ciebie kocham i chcę, abyś ty na tę miłość odpowiedział. Jeżeli potrafisz mi zaufać bezwarunkowo, tak jak ja ciebie kocham bezwarunkowo, jeżeli potrafisz na moją miłość odpowiedzieć takim samym zaufaniem, to twoje problemy stają się moimi, a Ja mogę zrobić wszystko, bo Jestem Bogiem.
W celi, czekając na decyzję o aresztowaniu na trzy miesiące, Kluska przez cały czas powtarzał sobie: „Ufam Tobie, Jezu”. Okazało się, że po dniu wyszedł z celi i do niej nie wrócił. Na rozstrzygnięcie swojej sprawy czekał jednak półtora roku. W dniu, w którym na kilka dni zamknął się z żoną w klasztorze – i mówił do Boga, że chce być przestępcą, jeśli taka jest Jego wola – sąd orzekł, że winni są urzędnicy i oczyścił Kluskę z zarzutów.
– Zrozumiałem, że to nie ja jestem najważniejszy i nie ja decyduję o wszystkim, tylko Bóg – zakończył wystąpienie Roman Kluska. Młodzież nagrodziła go głośnymi brawami.

Autor: Adam Galus


Tekst ukazał się wcześniej na stronach portalu Wirtualne Gniezno .

 
Joomla Templates by Joomlashack