|
Z Robertem Gawłem – radnym powiatu gnieźnieńskiego, liderem Gniezna XXI – rozmawia Iza Budzyńska
Prezydent Jacek Kowalski – ocena.
– Obecny prezydent nie ma własnego zdania na wiele tematów. Nie zatrzymał młodych ludzi w Gnieźnie, tworząc przed nimi perspektywy rozwoju. Jacek Kowalski zostawia po sobie ogromną dziurę budżetową i nie przeprowadził żadnej poważnej inwestycji, służącej mieszkańcom i rozwojowi Gniezna. Pieniądze wydał na „przejedzenie”, a oddawać je będzie trzeba przez wiele kolejnych lat. Na dodatek odgrodził się od obywateli kordonem swoich urzędników i radnych. Na mnie propaganda sukcesu uprawiana przez Jacka Kowalskiego w mediach nie działa. Jego prezydentura to okres stracony dla gnieźnian.
Starosta Ostrowski – ocena.
– Krzysztof Ostrowski zrobił wiele, aby podwyższyć poziom oświaty w szkołach. Te przemyślane i systematyczne działania przyniosą pozytywny efekt za kilka lat. Starosta dba o edukację historyczną młodego pokolenia. Pozyskuje też spore środki unijne na inwestycje i podjął bardzo dobrą decyzję w sprawie stworzenia Centrum Kultury zamiast MDK-u. Mam nadzieję, że w przyszłej kadencji uda się staroście zbudować halę sportową z prawdziwego zdarzenia wspólnie z prezydentem Gniezna.
Kto wygra wyścig prezydencki w Gnieźnie jesienią 2010 roku?
– Wybory są demokratyczne, to mieszkańcy zadecydują o tym, komu powierzą losy miasta na następną kadencję. Chciałbym, aby wygrał ten kandydat, który przywróci nadzieję na rozwój Gniezna, bo to przekładać się będzie na pomyślność rodzin, które związały życie z naszym miastem.
Z jakiego ugrupowania wystartuje Pan w wyborach prezydenckich? – Miarą naszego rozsądku powinno być to, aby środowiska, które uważają, że w Gnieźnie może żyć się lepiej i łatwiej poparły wspólnego kandydata na prezydenta. W imieniu Gniezna XXI deklaruję chęć rozmów. Czy Gniezno XXI czeka taki sam los jak Polskę XXI? – Jesteśmy całkowicie niezależną strukturą i działamy tu na miejscu, dla Gniezna i jego mieszkańców. Prezydent Wrocławia – Rafał Dutkiewicz wybrał również działanie na rzecz swojego miasta. Doceniamy to, chociaż nie powiedział jeszcze ostatniego zdania. Kto lepiej promuje Gniezno – miasto czy powiat? – Pytanie winno brzmieć inaczej. Czy działania promocyjne są profesjonalnie prowadzone i czy przynoszą oczekiwane rezultaty. Uważam, że w tej materii mamy niewielkie osiągnięcia i w mieście i powiecie. Najlepiej markę, jaką jest Pierwsza Stolica Polski, obecnie promuje Prymas.
Czy Gniezno jest bezpiecznym miastem? – Wiele trzeba jeszcze zrobić, aby było bezpieczniej. Z jednej strony trzeba zwiększyć liczbę policyjnych patroli pieszych na ulicach, naprawić monitoring i zbudować go na osiedlu Grunwaldzkim, Tysiąclecia i Winiarach, a z drugiej trzeba wydać wiele pieniędzy na poprawę infrastruktury drogowej, bo w tej chwili jest dziura na dziurze. Szkoda, że prezydent Kowalski tego nie widzi, bo niedawno zmniejszył i tak małe środki na inwestycje drogowe.
Gniezno ma aż czterech parlamentarzystów. Korzystamy na tym? – Niestety nie umieliśmy wykorzystać tak znakomitej sytuacji, że prawie 70-tysięczne miasto posiada aż czterech parlamentarzystów. Być może nigdy nie zostanie nam dana druga taka szansa. Jałowe kłótnie kończące się w sądzie naprawdę niczemu dobremu nie służą. Myślę, że nie ma nawet próby stworzenia koalicji dla Gniezna w parlamencie. Nad tym ubolewam. Cieszę się, że poseł Paweł Arndt objął bardzo ważną funkcję – przewodniczącego sejmowej komisji finansów.
Miasto powinno sprzedać lokale handlowe ich najemcom (tak jak we Wrocławiu) czy je w dalszym ciągu dzierżawić?
– Jako inicjator powszechnego uwłaszczenia najemców mieszkań komunalnych, jestem gorącym zwolennikiem sprzedaży lokali handlowych na podstawie licytacji we wspólnotach mieszkaniowych. Należy dokończyć proces wychodzenia miasta z budynków komunalnych. Takie działania będą z korzyścią i dla wspólnoty mieszkaniowej, dla budynku i mieszkańców Gniezna.
Czy „przesiedleńcom” z Mielna powiat powinien sprzedać mieszkania np. za 10 procent ich wartości czy dzierżawić im do końca życia?
– Powiat już uczynił duży prezent wobec tych osób. Ich sytuacja jest zupełnie inna niż wieloletnich najemców mieszkań komunalnych. To nowoczesne jednostki mieszkaniowe i ich cena sprzedaży użytkownikom winna odpowiadać poniesionym kosztom zakupu przez powiat, czyli cenie rynkowej bez bonifikat.
źródło: Tydzień Gnieźnieński, 26.02.2010 r.
|