|
Podczas środowego posiedzeniu komisji gospodarki Rady Miasta, radni opiniowali dwa projekty uchwał mieszkaniowych. Najwięcej krytycznych uwag, zarówno co do projektu wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem miasta na lata 2010-2014, jak i zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład zasobu miasta, miał radny Ryszard Niemann (Gniezno XXI). W toku dyskusji radny mówił między innymi o tym, że zapisana w projekcie uchwały możliwość przeprowadzenia przetargu na zarządzanie miejskimi nieruchomościami, stanowi zagrożenie dla funkcjonowania komunalnej spółki Urbis. Z radnym Ryszardem Niemannem, do niedawna orędownikiem wyłaniania zarządcy miejskich nieruchomości w drodze przetargu, o przyczynach zmiany jego poglądu na ten temat, rozmawia Anna Kaźmierska.
– Dlaczego uważa Pan, że prezydent Kowalski „szykuje zamach na miejską spółkę”?
– Pan prezydent Jacek Kowalski napisał w projekcie Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Miasta Gniezna na lata 2010-2014, że spółka Urbis „sprawowała zarządzanie zasobem mieszkaniowym Gniezna do 30 września 2011 roku.” Już po tym widać, że pan prezydent nie chce, aby miejska spółka robiła to dłużej, ponieważ powinno być napisane, że „sprawuje”, a nie „sprawowała”. Pan Jacek Kowalski chce, aby organizować przetarg na zarządzanie mieniem komunalnym. W dokumencie, o którym mówię, prezydent Kowalski taki zapis umieścił, chociaż do niedawna opowiadał o renesansie spółek komunalnych w zachodniej Europie. Dzięki kontroli NIK i RIO mamy sytuację taką, że pan prezydent ma pełnię praw właścicielskich i to na prezydencie Gniezna spoczywa odpowiedzialność za to, jak są zarządzane i jak wyglądają miejskie kamienice. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeznaczyć o wiele większe środki z budżetu miasta na remonty naszych kamienic. Źródła pochodzenia tych środków chętnie wskażę. Pracownicy Urbisu poradziliby sobie z większą pracą. Tymczasem pan Kowalski ewidentnie szykuje zamach na miejską spółkę – szykuje zwolnienia w miejskiej firmie i chce ryzykować z wpuszczeniem do miejskich budynków prywatnych firm zarządzających.
– W ciągu ostatnich dwóch lat zmienił Pan zdanie w sprawie trybu wyłaniania podmiotu zarządzającego miejskimi nieruchomościami? Dlaczego?
– Dzięki uchwale Roberta Gawła i sprzedaży ponad tysiącowi gnieźnieńskich rodzin mieszkań za 10 procent wartości, powstały wspólnoty mieszkaniowe. Członkowie wspólnot często wybierają pracowników Urbisu na zarządców w ich budynkach. To świadczy o zaufaniu do tych ludzi, którym prezydent Kowalski chce odebrać pracę w miejskich budynkach. Takie eksperymenty różnie się kończyły w różnych miastach. Jeśli pan Kowalski chce uderzyć w miejską spółkę, uczynić ją jedyną odpowiedzialną za taki stan budynków w Gnieźnie i doprowadzić do jej upadku, to niech samodzielnie podejmie męską decyzję i po prostu sprzeda firmę, zamiast niszczyć ją takimi uchwałami. W tej firmie pracuje wielu gnieźnian i nic nie stoi na przeszkodzie, aby powierzyć miejskiej spółce zarządzanie zasobem miasta Gniezna. Tym bardziej, że doszło do sytuacji, której jako stowarzyszenie Gniezno XXI pragnęliśmy, że to władze miasta decydują, jaki budynek będzie remontowany i za jaką kwotę pieniędzy – te pieniądze są wreszcie w rękach właściciela.
– Dlaczego uważa Pan, że przedstawiony przez prezydenta projekt uchwały regulującej zasady gospodarowania miejskimi nieruchomościami jest „fatalny i nie nadaje się do niczego”?
– Poza bardzo ważną dla ponad setki pracowników i ich rodzin kwestią zarządzania mieniem przez miejską spółkę, jest wiele innych powodów, z których uważam, że ten dokument jest nie do przyjęcia. Pan Jacek Kowalski napisał w nim, że „Miasto jest zmuszone zmniejszać środki przekazywane na remonty”. Taki pogląd prezydenta świadczy o braku jego chęci do poprawy warunków mieszkaniowych gnieźnian. Jednocześnie pan Jacek Kowalski planuje podwyżkę czynszów w przyszłym roku o około 10 procent i w kolejnych latach kolejne podwyżki. Na co mają być przeznaczone pozyskane pieniądze, skoro Miasto ma robić mniej remontów? Może na budowę kontenerów? Pan Jacek Kowalski proponuje budowę kontenerów nie wiadomo w którym miejscu. Kolejny temat: dlaczego pan prezydent chce zlikwidować Komisję Mieszkaniową Rady Miasta? Członkowie tej komisji nie pobierają pieniędzy za pracę w komisji. Przypomnę, że ta komisja powstała dlatego, że urzędnicy i pan prezydent Kowalski nie potrafili rozwiązywać problemów mieszkaniowych obywateli. Nic od momentu powołania Komisji Mieszkaniowej się nie zmieniło w tej sprawie, dlatego nie rozumiem, skąd się wziął pomysł, aby likwidować tę komisję. Pan prezydent chce bez praktycznie żadnej kontroli przydzielać mieszkania? źródło: informacjelokalne.pl
|